Coś dla tych, którzy jeszcze odróżniają ptaka Dodo od ptaków Dody... Zaprasza Norbert Łaciński.
Kategorie: Wszystkie | Archiwum XXX | Grafomania | Pisanie na kolanie
RSS
sobota, 26 lipca 2014
Wyrwali chwasta

W Radomiu podczas prac przy budowie parku robotnicy wycięli drzewa. Akurat żaden ekolog nie był do nich przypięty, to wycięli, bo nie pasowały do ogólnej koncepcji parku. Mieszkańców zadziwił fakt, że w parku nie będą potrzebne drzewa, ale tak naprawdę zaskoczył ich fakt wycięcia rośliny niezwykle urodziwej o nazwie akacja srebrzysta. Zaalarmowali magistrat. Uzyskali odpowiedź, że akacja srebrzysta w naszym klimacie nie występuje, więc niepotrzebnie się denerwują.

Jeśli to rzeczywiście była akacja srebrzysta, to oni po prostu usunęli anomalię.

piątek, 25 lipca 2014
Zabójczy śpiew

Piosenka podobno jest dobra na wszystko. Niestety, nie ma piosenek, które wpłynęłyby na prawidłowy rozwój zwojów mózgowych wybitnych twórców science-fiction z internetowego wydania dziennika "Fakt". Tym razem z "Faktu" można się dowiedzieć, że jest na świecie kilka piosenek, po wysłuchaniu których ludzie popełniają samobójstwa. I tak najbardziej zabójcze ma być węgierskie "Gloomy Sunday" Rezso Seressa, bo doprowdziło do śmierci samobójczej 100 osób, a sam autor wyskoczył z okna i się niechcący zapewne zabił na amen. Po "Better By You, Better Then Me" Judas Priest zastrzeliło się dwóch chłopców. Raper Eminem utworem "You're never over" zmusił fana do skoku pod pociąg, w dodatku pod pociąg jadący. Zaś pewien 17-latek tak długo słuchał "Adam's song" grupy Blink-182, aż się w końcu powiesił w garażu (i to wydaje się prawdopodobne, biorąc pod uwagę ilość odtworzeń). Podobnie zresztą zrobił fan Ozzy'ego Osbourne'a po "Suicide Solution". A "Fade to black" Metalliki okazało się zabójcze dla dwóch dziewczyn, i to jednocześnie.
Te straszliwe wiadomości "Fakt" okrasił klipami video, żeby każdy mógł sobie posłuchać i się osobiście rzucić z najbliższego mostu w zabójczą otchłań. Aż dziw bierze, że w "Fakcie" ktoś jeszcze żyje. Widać nie lubią muzyki.

Nowoczesność w domu i zagrodzie


Działacze PiS rozpowszechniają na Facebookui cztery zasady nowoczesnego Polaka. I one są bardzo klarowne (vide foto),  tylko zabrakło mi wytłumaczenia dlaczego takie zasady obowiązują, więc spieszę z objaśnieniami:

 1. Nowoczesny Polak nie wchodzi na Onet.pl z dwóch powodów: po pierwsze Onet.pl ma w Krakowie wysoki wieżowiec i można spaść, po drugie - Internet nie służy do łażenia tylko do zamieszczania partyjnej propagandy.

 2. Gazety Wyborczej nowoczesny Polak nie czyta, bo po gimnazjum ogólnie ma kłopoty z czytaniem.

3. Na PO nowoczesny Polak nie głosuje, bo podczas wyborów albo właśnie siedzi w pierdlu za udział w kibolskiej ustawce albo za włam do żydowskiego sklepu.

 4. TVN24 nowoczesny Polak nie ogląda, bo tam nie puszczają filmów porno, więc nie ma co oglądać. A godzina dziennie TV Trwam wystarcza, żeby się na weekend naładować patriotycznie.

Że nowoczesny Polak myśli samodzielnie, to nie ulega wątpliwości. Byle by myślał jak prezes...

 

(foto z profilu Popieranie PO świadczy o brakach w samodzielnym rozumowaniu)